Test paralotni klasy EN B

Air Design Rise

Jesteś weekendowym pilotem, który szuka skrzydła dla siebie? Zastanawiasz się, które wybrać? Które ze skrzydeł ma najlepsze osiągi, a które jest najbezpieczniejsze, najlepiej wybiera noszenia? Naj… naj… naj…A czy zadałeś sobie pytanie – które skrzydło jest najlepsze dla ciebie?

Teskt: Ziad Bassil

Obecnie paralotnie EN B są najbardziej popularną klasą skrzydeł. Producenci nastawiają się na największą sprzedaż właśnie w tej kategorii. Z tego powodu niektórzy z nich skrajnie żyłują osiągi tych skrzydeł zwiększając np. wydłużenie, mimo że mają świadomość tego, że paralotnie o znacznym wydłużeniu są dużo trudniejsze do wyprowadzenia po klapach w realnych warunkach podczas lotu ( a nie inicjowane podczas testów w laminarnym powietrzu). Musimy mieć świadomość, że są bardzo znaczne różnice pomiędzy paralotniami certyfikowanymi w tej samej klasie EN B. Jedne mogą być naszymi pierwszymi skrzydłami, na innych możemy spokojnie zaczynać rywalizację w zawodach. Zastanawiacie się czy nie jestem szalony? Przecież nie ma skrzydeł EN B zawodniczych… i tu się mylicie – już są. Jeżeli damy dobremu pilotowi najnowszą paralotnię EN B, który wykorzysta jej osiągi w 100%, to może on odnieść na niej spore sukcesy, gdyż zazwyczaj osiągi paralotni wyczynowych o dużym wydłużeniu wykorzystywane są w 70%. Jeżeli nie lecimy pod wiatr, to różnica w doskonałości między paralotniami klasy EN B i EN D jest praktycznie niezauważalna. Niestety zazwyczaj o złym wyborze skrzydła  decyduje „ego”, moda i niezrozumienie potęgi natury. Przestańmy zatem marzyć – nie jesteśmy ptakami. Potrzebujemy dużo więcej czasu na naukę latania, aby bezpiecznie doświadczyć magii przebywania w powietrzu.

Do porównania tej klasy wybrałem cztery paralotnie: Gin Carrera, Nova Mentor 3, AirDesign Rise 2 oraz Niviuk Hook 3. Pilotom, którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę z klasą EN B Hook 3 i Rise 2 oferują dobre osiągi oraz wystarczającą stabilność poprzeczną, dzięki czemu mogą rozwijać swoje umiejętności i wyczucie  powietrza. Mentor 3 wymaga bardziej aktywnego pilotażu. To dobre skrzydło dla pilota, który wylatał już dwa sezony na spokojnej paralotni EN B (jak np. ION 2 lub Epsilon 6). I na końcu Carrera, która nie jest paralotnią dla pilotów klasy EN B. Realnie to skrzydło EN C dla bardzo dobrych pilotów, którzy świadomie wybierają paralotnię EN B. Decydując się na Carrerę powinniśmy latać minimum 80 godzin w sezonie w warunkach od średniej do bardzo silnej turbulencji.

Jeszcze raz napomnę – najważniejsze są umiejętności pilota, a nie certyfikacja skrzydła.

AirDesign Rise 2
Paralotnia Rise 2 zastępuje poprzedni model w kategorii skrzydeł EN B. AD Rise 2 jest bardzo ładnie i czysto zaprojektowana. Wszystkie szwy i detale są najwyższej jakości. Start AD Rise 2 przebiega jak na skrzydle klasy szkolnej. Skrzydło napełnia się bezproblemowo i czeka na reakcję pilota. Podczas krążenia w kominie sterówki są średnio twarde i wraz z zaciąganiem wzrasta ich twardość – jeżeli będziemy zaciągać powyżej 40 cm. Skrzydło reaguje na sterówki w zakresie pierwszych 15 cm i na tym odcinku sterowanie jest wydajne. To dosyć zwrotne skrzydło. Rise 2 umożliwia precyzyjne sterowanie podczas centrowania komina. Latałem na nim zarówno w bardzo słabych jak i mocnych warunkach i spokojnie mogę polecić mniej doświadczonym pilotom, zwłaszcza za łatwość pilotażu oraz dużą radość, jaką daje w powietrzu. Komfort w locie jest zdumiewający.  Żeby ocenić jak Rise 2 wybiera noszenia umówiłem się z kolegą, który leciał na Mentorze 3 w takim samym rozmiarze i z takim samym obciążeniem powierzchni. Po wykręceniu wielu słabych oraz silnych kominów przekonałem się, że Rise 2 doskonale wybiera noszenia w każdych warunkach.  Wielokrotnie porównywaliśmy doskonałość skrzydła na siedmiokilometrowym przeskoku. Między Rise 2 a Mentorem 3 nie było praktycznie żadnej różnicy.

Cały test znajdziecie w 14. numerze Vario.