Skyman The Rock

zdj. Piotr Goc
Skrzydła Skyman nie są zbyt popularne w naszym kraju. Trochę rozgłosu zyskały dzięki Stanowi Radzikowskiemu, który na paralotni Skyman CrossAlps wygrał zawody Polish Paragliding Open w klasie Sport.

Firma Skyman związana jest z osobą Markusa Gründhammera – pilota testowego, wielkiego miłośnika gór i zapalonego fotografa. Po rozgłosie i sukcesie zaprojektowanego przez siebie miniskrzydła Reinhold, na którym zlatywał z wielu alpejskich szczytów, powstał pomysł stworzenia nowej paralotniowej firmy, specjalizującej się w ultralekkim sprzęcie do hike&fly. Od jakiegoś czasu twarzą Skyman jest również legenda wyścigu Red Bull X-Alps – Toma Coconea. The Rock, drzemiący na tylnym siedzeniu, to paralotnia klasy EN A przeznaczona dla początkujących pilotów. Skyman do produkcji swoich paralotni wykorzystuje lekki materiał D10 fabric. Skrzydło w testowanym rozmiarze 22,5 m waży 3,7 kg i doskonale się kompresuje. Po włożeniu go do plecaka o pojemności 43 litrów mamy wystarczająco dużo miejsca na ubranie, kask i spadochron zapasowy. The Rock ma 46 komór i wydłużenie 5,1. Konstrukcyjnie to powrót do korzeni – ze względu na wagę i czystość konstrukcji projektant zrezygnował ze skomplikowanej struktury wewnętrznej. Jedynie krawędź natarcia posiada żyłki usztywniające. Dzięki temu paralotnię składamy w klasyczny sposób. To olbrzymia zaleta w tej klasie paralotni. Początkujący pilot nie potrzebuje skomplikowanych, wymagających odpowiedniego składania i przechowywania skrzydeł. Rozpoczynając swoją przygodę z lataniem, a do tego w stylu hike&fly, wszystko powinno być proste i jak najmniej stresujące. A The Rock jest właśnie takim skrzydłem.

Cały artykuł znajdziecie w 18. numerze Vario.