Trening SIV

zdj. paragliding.com.pl

Każdy pilot wie – żeby latanie było przyjemnością, musi iść w parze z komfortem psychicznym w powietrzu. Zaś komfort ten jest tym większy, im wyższy poziom umiejętności radzenia sobie z sytuacjami niebezpiecznymi. Tutaj niestety pojawia się pewna luka;  da się bowiem wskazać aktywność, która dla pilotów szwajcarskiej czy francuskiej szkoły paralotniowej jest stałym elementem sezonu, zaś przez wielu Polaków błędnie postrzegana jest jako nieobowiązkowy „dodatek” do latania. Mowa o regularnym uczestnictwie w treningach bezpieczeństwa, które powinno być nawykiem każdego aktywnego pilota.

Co to i dla kogo jest trening SIV?
Trening SIV to przede wszystkim symulacja zdarzeń, jakie mogą się przytrafić podczas lotów w termice i turbulentnych warunkach. Uczy sztuki aktywnego pilotażu w ekstremalnych stanach lotu i jest świetną okazją do ćwiczenia prawidłowych reakcji w celu poprawy bezpieczeństwa. Świadomi piloci regularnie przystępują do treningów SIV, co pozwala im utrzymać kondycję psychofizyczną, utrwalać dobre nawyki i pozbywać się tych niebezpiecznych. By trening był efektywny, warto mieć już co najmniej kilka godzin nalotu. Ważne jest bowiem posiadanie choć podstawowego wyczucia skrzydła, by móc efektywnie ćwiczyć zadawane figury. Celem kursu jest przede wszystkim zrozumienie zachowań skrzydła w locie, nauka radzenia sobie w trudnych sytuacjach i wyrobienie intuicji, jak do takich sytuacji w ogóle nie dopuszczać. Regularne ćwiczenie wyjść z podstawowych figur, które są wynikiem różnych sytuacji niebezpiecznych, sprawiają, że sytuacje te nie są już podczas lotu zaskoczeniem, a poradzenie sobie z nimi i przejście do normalnego stanu lotu jest czynnością zupełnie naturalną. Powtarzany trening zwiększa pewność pilota, co czyni latanie bezpiecznym i przyjemnym, a nie stresującym. W Polsce można spotkać się często z błędnym przekonaniem, że trening bezpieczeństwa to swego rodzaju rozrywka, mająca po prostu dostarczyć adrenaliny. Tymczasem jest zupełnie odwrotnie – trening bezpieczeństwa ma uczyć zachowania zimnej krwi w sytuacjach wyjątkowych. Nie chodzi o to, by jak najmocniej rozpędzić spiralę, ale by wyjście z niej było wykonane szybko i dokładnie na zadany kierunek; nie chodzi o to, by zrzucić jak największą klapę, ale by po zrzuceniu w pełni kontrolować trajektorię lotu itd. Kurs bezpieczeństwa pomaga także poznać nowe skrzydło i zbudować do niego zaufanie. Jest także oczywistą metodą na odbudowanie komfortu psychicznego po nieprzyjemnych przygodach. W naszej szkole treningi bezpieczeństwa przeprowadzane są od 2001 roku – organizowaliśmy takie szkolenia jako pierwsi w Polsce. Mamy bogate doświadczenie (latami zdobywane w takich miejscach, jak np. Annecy, Pokhara czy Oludeniz) i wiemy, jak wiele wiedzy pilot nabywa już po swoim pierwszym treningu. Postępy w technice pilotażu oraz wzrost pewności w warunkach termicznych bywają często zaskoczeniem dla uczestników kursu.

Jak wygląda SIV?
Podstawowy kurs trwa standardowo dwa dni. Uczestnicy wykonują po kilka lotów dziennie – ich dokładna liczba zależy od warunków pogodowych i kondycji psychofizycznej. Jednak trening SIV to nie tylko same loty…
Po pierwsze: sprzęt. Szkolenie powinno zacząć się od sprawdzenia stanu sprzętu.
1. Paralotnia musi nadawać się do lotu. Zalecane jest posiadanie dopuszczenia paralotni do eksploatacji. Zawsze ostateczna decyzja o dopuszczeniu paralotni do lotów należy do instruktora.
2. Spadochron ratunkowy musi być przełożony nie później niż 6 miesięcy przed kursem przez uprawnionego mechanika paralotniowego. Spadochron musi być połączony z uprzężą metalowym łącznikiem.
3. Radio musi być naładowane. Ważne jest posiadanie słuchawki w uchu, gdyż szum powietrza podczas ćwiczeń potrafi zagłuszyć instrukcje podawane przez radio (przykładowo nasz ośrodek zapewnia słuchawki do większości radiów oraz szczelne worki zabezpieczające przed zamoczeniem).
Po drugie: teoria. Właściwa część treningu zaczyna się zajęciami teoretycznymi połączonymi z analizą materiałów wideo. Instruktor tłumaczy, jak należy prawidłowo wykonywać figury, które uczestnicy mają ćwiczyć danego dnia. Omawia również specyfikę startu nad wodą i sposoby postępowania w sytuacjach awaryjnych (użycie spadochronu ratunkowego i ewentualne lądowanie w wodzie).
Po trzecie: praktyka. Każda z figur (prawidłowe wejście, zachowanie pilota w figurze, prawidłowe wyjście i możliwe reakcje skrzydła) omawiana jest przed startem indywidualnie. Podczas lotu pilot przez cały czas otrzymuje instrukcje – ma ciągłą łączność radiową z instruktorem, jest stale obserwowany z łodzi ratowniczej i z lądu. Każdy lot jest filmowany. Po lądowaniu lot zostaje omówiony i ustalany jest szczegółowy program następnego lotu.
Na koniec: refleksja. Każdy dzień kursu kończy się wspólną analizą materiału filmowego. Omawiane są błędy, wyciągane wnioski oraz ustalany jest program ćwiczeń na następny dzień.

Jakie figury ćwiczy się na SIV?
Pilot, który nigdy nie przystępował do SIV, jest zachęcany do zrealizowania podstawowego programu pierwszego treningu.
Pierwsze ćwiczenia otwiera tzw. „pitch control”, czyli kontrolowane wychylenia paralotni do przodu i do tyłu. Uczy ono unikania podwinięć poprzez prawidłowe wyczucie momentu oraz siły przyhamowania, gdy skrzydło wyprzedza pilota. Uświadamia także, że zakres dróg sterowania jest dużo większy niż to nam się zazwyczaj wydaje – trzeba jednak korzystać z niego umiejętnie. Opanowanie „pitcha” to absolutna podstawa wykonywania wszystkich pozostałych ćwiczeń. Kolejne ćwiczenie to zwykle jednostronne klapy – podwinięcia boczne. Ćwiczy się stopniowo coraz większe, a kończy na „zrzuceniu” ponad połowy skrzydła. Ćwiczenie wykonuje się zarówno bez speeda, jak i na speedzie. Ćwiczenie ma oswoić pilota z faktem, że klapa właściwie nie jest jakimś szczególnie nadzwyczajnym stanem lotu. Pilot ma przekonać się, że nawet mając do dyspozycji tylko połowę skrzydła, jest w stanie lecieć w dowolnie wybranym przez siebie kierunku. Jednocześnie ma wyćwiczyć siłę tzw. „kontry”, by jego reakcja na podwinięcie nie była zbyt gwałtowna i nie spowodowała przeciągnięcia drugiej strony. Na tę figurę kładzie się szczególny nacisk zarówno wśród początkujących pilotów, jak i tych mających więcej doświadczenia. Wiele „drzewowań” zaczyna się przecież właśnie od klapy i braku (bądź niewłaściwej) reakcji, a oczywistym jest, że należy przećwiczyć zachowanie w podwinięciu bocznym zanim wybierze się w turbulentne powietrze, gdzie podwinięcie może się po prostu przydarzyć. Trzecim standardowym ćwiczeniem jest tzw. „wyjście na kierunek” ze spirali rozpędzonej do kilkunastu metrów na sekundę opadania. Tutaj warto zaznaczyć, że głównym  celem nie jest jak najmocniejsze rozpędzenie paralotni, czy nauka spirali jako takiej, ale w pełni świadome, kontrolowane, szybkie wyjście na zadany przez instruktora kierunek. To ćwiczenie ma uświadomić pilotowi, że jest w stanie zawsze zatrzymać rotację w mniej niż ćwierć obrotu. Jednocześnie ma go nauczyć obserwacji otoczenia, gdy znajdzie się w silnej rotacji i dobrze ocenić moment wyjścia, by po zakończeniu manewru leciał w żądanym kierunku (np. od stoku, a nie w stok). Kolejne ćwiczenia ustala się zazwyczaj indywidualnie z każdym uczestnikiem kursu. Standardowymi ścieżkami są następujące sekwencje: podwinięcia czołowe – „frontsztal” (bez speeda i na speedzie) oraz figury do wytracania wysokości (przeciągnięcie taśmami B – „B-stall”, „duże uszy” na speedzie, spirala) – szybkie znalezienie się na ziemi to umiejętność bardzo przydatna w razie nagłej zmiany warunków pogodowych. Inna sekwencja to nauka wyjścia z autorotacji (stan, w którym znajdzie się cały układ, gdy pilot nie zareaguje na duże podwinięcie boczne), „emergency turn”, czyli gwałtowny zakręt pomagający w ostatniej chwili uniknąć zderzenia (nie należy mylić tej figury ze zwykłym, bardzo ostrym zakrętem – „emergency turn” to figura bardzo dynamiczna, po zakończeniu której skrzydło zawsze gwałtownie skacze do przodu – to właśnie wyczucie odpowiedniego momentu oraz siły przyhamowania skrzydła jest tu jedną z większych trudności) oraz wejście do korkociągu („negatywki”), które pozwala nauczyć się punktu jednostronnego przeciągnięcia paralotni. Inna ścieżka to wstęp do akrobacji, a więc nauka „wingoverów”, pełnego przeciągnięcia („fulsztal”), a dla tych bardziej doświadczonych chociażby „SATa”. Chętni piloci mogą przećwiczyć także użycie spadochronu ratunkowego.

Jak i gdzie organizujemy treningi SIV?
Obecnie dysponujemy nową łodzią holowniczą Ski Nautic o mocy  360 koni mechanicznych i wyciągarką. Jesteśmy w stanie holować pilotów do 1000 metrów nad lustro wody. Tak dobraliśmy startowiska nad jeziorami Dolnego Śląska, by piloci nie byli zagrożeni kąpielą przy starcie 😉 Są to jeziora: Turawskie, Mietkowskie, Paczkowskie, Nyskie lub Jeziorsko – w centralnej Polsce (miejsce wybieramy w zależności od pory roku i warunków meteorologicznych). W pobliżu każdego ze startowisk wyznaczone jest wystarczająco rozległe i płaskie lądowisko, zawsze oznaczone widocznym rękawem. Każde zajęcia prowadzone są przez wykwalifikowaną kadrę: instruktor na lądzie, doświadczony sternik motorowodny na łodzi, operator wyciągarki oraz dyżurujący ratownik. Zapewniamy automatyczną kamizelkę ratunkową, napełniającą się w momencie zetknięcia z wodą, słuchawkę do radia, zabezpieczenie radia przed zamoczeniem oraz pełną dokumentację wideo. Od uczestników oczekujemy: Świadectwa Kwalifikacji i przeszkolenia w lotach za holem H, własnego skrzydła, uprzęży, spadochronu zapasowego, kasku, wyczepu do holowania, radia oraz praktyki w startach za holem (co najmniej 30 startów).

Terminy i ceny dostępne są w sezonie na stronie: siv.paragliding.com.pl. Zajęcia prowadzone są w grupach maksymalnie 6-osobowych.