Armenia, góry Małego Kaukazu

Nie pretenduję do udziału w PWC, ale postanowiłem wziąć udział w zawodach typu pre-PWC z powodu miejsca rozgrywek. Tym miejscem są góry Małego Kaukazu. Armenia. Tam mnie jeszcze nie było.

P WC – Paragliding World Cup to cykl zawodów paralotniowych w dyscyplinie wyścigów przelotowych po wyznaczonej trasie. Przez wielu uważany za bardziej prestiżowe od mistrzostw kontynentu czy nawet mistrzostw świata. Bowiem aby wziąć udział w Pucharze Świata, należy „zdobyć” odpowiednią literkę, która z kolei przyznawana jest za wyniki w zawodach organizowanych pod auspicjami PWCA lub FAI. A selekcja jest ostra, gdyż istnieje nadmiar chętnych. Przy czym powszechny jest pogląd, że łatwiej punktować w zawodach PWC niż FAI 2. Między innymi dlatego wymyślono zawody o randze pre-PWC, które można by tłumaczyć jako przed-puchar. Zawody pre-PWC mają na celu wypróbowanie nowych miejsc pretendujących z czasem do zorganizowania rozgrywek pucharowych oraz do tego, o czym pisałem wcześniej, czyli umożliwiają zdobywanie przez uczestników punktów, dających przepustkę do prawdziwego Pucharu Świata.

Armenia
Armenia to mały górzysty kraj na granicy Europy i Azji o bogatej i zawiłej historii. Każdy może łatwo wyszukać podstawowe informacje na temat tego państwa. Ja tylko wskażę kilka ciekawostek. To pierwszy kraj na świecie, który przyjął chrześcijaństwo jako religię państwową (301 r.). 90% kraju leży na wysokości powyżej 1000 m n.p.m. Najwyższy szczyt to wulkan Aragac (4090 m n.p.m.), chociaż Ormianie za ich świętą górę uważają pokryty lodowcem wulkan Ararat (5165 m n.p.m.), widoczny z niemal każdego punktu Armenii, pomimo tego, że obecnie znajduje się w Turcjii.  Panuje tu klimat podzwrotnikowy, kontynentalny. Ormianie posługują się alfabetem, który obowiązuje wyłącznie w Armenii, z czego są ogromnie dumni, ale sprawia to spore trudności obcokrajowcom. Stolicą jest jednomilionowy Erywań położony na wysokości 950-1200 m n.p.m. W odległości ok. 30 km od stolicy znajdują się góry – cel mojej podróży. Bowiem w tych górach zorganizowane zostały zawody paralotniowe, w których biorę udział.

Cały tekst możecie przeczytać w 21. numerze Vario.