II Mistrzostwa Polski na Celność Lądowania

zdj. Monika Miś

Dwa lotne dni, 30-stu zawodników, 8 rund – takimi liczbami mogą poszczycić się II Paralotniowe Mistrzostwa Polski na Celność  Lądowania, które odbyły się w tym roku na górze Żar w Międzybrodziu Żywieckim, w dniach 14-16 października.

Prognozy w dniach poprzedzających zawody nie wyglądały korzystnie, i nie dawały pewności, czy da się rozegrać choćby 3 minimalne kolejki. Jednak pogoda nas zaskoczyła, pełnym słońcem przez dwa dni i laminarnym wiatrem poniżej szczytu Żaru, co pozwoliło zrealizować całe zawody w piątek od rana do 15:00 i w sobotę od 12:00 do 17:00, jeszcze przed zachodem, w ostatnich promieniach słońca na startowisku.

Nie byłoby to również możliwe bez mocnego zaangażowania zawodników i  niemałego „spręża” z ich strony, by po wylądowaniu szybko się spakować, podjechać busem do kolejki PKL, wyjechać na Żar,  zejść ze szczytu na tzw. półkę, znów się rozpakować, przygotować do startu i wystartować.  Oczywiście organizatorzy motywowali zawodników zachęcająco lub ciepłymi słowami  typu „szpej się!”, w zależności kto był kierownikiem startów. Tak samo na lądowisku, gdzie sędziowie dodawali otuchy pilotom („do busa!”) do szybkiego pakowania się.

Oceną lądowań i mierzenia odległości od centro zajmowali się sędziowie zawodów: sędzia główny Jacek Profus , oraz sędziowie pomocniczy Krzysztof Ziółkowski i Paweł Faron. W przypadku, gdy pilot wylądował na tzw „patelni”, o promieniu 17 cm, system automatycznie wyświetlał wynik i odległość od punktu 0.

Analizując wyniki widać wyraźnie, że z każdą kolejna próbą piloci sumarycznie lądowali coraz bliżej celu. Siódma kolejka była najlepszą kolejką (najmniej punków sumując wyniki wszystkich zawodników), po czym w ostatniej, ósmej rundzie zawodów wyniki sumarycznie znacznie się pogorszyły. Może to stres, może zmęczenie i głód, a może kalkulacje, kto ma jeszcze szanse na podium, a kto może już zrobić spokojnego zlota z czystej przyjemności. We wszystkich próbach celności lądowania dwóm zawodnikom: Szczepanowi Pawluszkowi i Krystianowi Wajs, udało się trafić dokładnie w centro patelni, włączając alarm i uzyskując tym samym najlepszy wynik czyli 0 pkt. Co do stabilności wyników, najlepszym okazał się Bogusław Pelczar, który ani razu nie wylądował poza największym okręgiem (czyli nigdy nie otrzymał 1000pkt), i którego najgorszy wynik we wszystkich kolejkach wynosił 398 pkt (czyli ok. 4 metry od centro).

Finalnie oraz w kategorii Mistrzostw Polski, zawody wygrał Sławomir Kucharski z Zielonej Góry (Gradient Aspen 4), zdobywając tym samym tytuł Mistrza Polski na Celność Lądowania 2016. Drugie miejsce wywalczył Bogusław Pelczar (Dudek Nemo 2), a trzecie Tomasz Chodyra (Dudek Nemo 2).
Panowie, oprócz medali i tytułów, otrzymali nagrody pieniężne w kwotach 500zł, 300zł i 200zł oraz vouchery na zakup dowolnego produktu w sklepie TryFly o wartościach 200zł, 150zł i 100zł.

W Kategorii Mistrzostw Żaru, czyli wśród pilotów bez licencji sportowej FAI, pierwsze miejsce zajął Szczepan Pawluszek (Gradient Aspen 4), drugie miejsce Piotr Łach (Gradient Aspen  2), a trzecie Tamara Dudek (Skywalk Cayenne 4). Zwycięzcy tej kategorii otrzymali tradycyjne już nagrody. Szczepan, za pierwsze miejsce, wygrał voucher na lot widokowy szybowcem ufundowany przez GSS Żar oraz przełożenie zapasu od szkoły ALTI,  Piotrek otrzymał voucher na przegląd paralotni i przełożenie zapasu od firmy Beskid Para Serwis/szkoły Beskid-Paragliding, a Tamara wygrała bon na przełożenie zapasu, ufundowany przez nią samą czyli szkołę ALTI oraz weekendowy nocleg w dwuosobowym apartamencie od GSS Żar. Również każdy ze zwycięzców dostał voucher na zakup dowolnego produktu od TryFly o wartościach kolejno: 200zł, 150zł i 100zł, oraz karnety na 10 wjazdów kolejką na szczyt Żaru ufundowany przez PKL „Żar”.

Najlepszymi dziewczynami na zawodach były: Tamara Dudek, Sunita Thapa i Joanna Reinert. Tamara wybrała sobie spośród gadgetów, kurtkę firmy Dudek Paragliders.

W kategorii juniorskiej(<25) wygrała Sunita Thapa i otrzymała voucher na test przewiewności od szkoły ALTI.

W tym roku, dzięki hojności sponsorów, każdy uczestnik zawodów otrzymał gadget za udział w zawodach. W kolejności wynikającej z losowania, każdy wybierał sobie jedną z wielu paralotniowych nagród rzeczowych. Przy czym pierwsza rozlosowana została najcenniejsza nagroda na tych zawodach, czyli Vario Flytec 6010 ufundowane przez szkołę ALTI, które zrządzeniem losu trafiło do dopiero co mianowanego Mistrza Polski – Sławka Kucharskiego. W kolejnych losowaniach piloci wybierali gadgety w postaci kurtek,  speedarmów, koszulek, czapeczek, kasku, książki, rękawów i innych akcesorium ufundowanych przez firmy: Dudek Paragliders, SOL Paragliders, TryFly/TryFly Shop, wydawnictwo Pararara oraz szkoły paralotniowe: Albatrosszkołę ALTI, szkołę Beskid-Paragliding. W imieniu zawodników serdecznie wszystkim im dziękujemy!

Organizatorami całej imprezy byli: Beskidzkie Stowarzyszenie Paralotniowe (BSP), wydawnictwo Pararara/PSP/Karolina Kocięcka, Górska Szkoła Szybowcowa „Żar” (GSS Żar)Komisja Lotniowa i Paralotniowa Areoklubu Polskiego (KLIP AP) oraz osoby zaprzyjaźnione (w tym Paweł Faron/TripleSeven Gliders).  Dzięki KLIP AP mogliśmy przeprowadzić zawody na profesjonalnym sprzęcie dedykowanym zawodom na celność lądowania. BSP pokryło koszt organizacji wieczornego grilla oraz części kosztów imprezy.