Latanie w górach

zdj. Martin Scheel / azoom.ch

Nie ma nic piękniejszego niż wyrywająca z butów „winda” wzdłuż ogromnej, pionowej alpejskiej ściany, na widok której zamiera nam serce, a mózg nie nadąża za natłokiem myśli.

Widok mijających przed oczami skał i urwisk, będących na wyciągnięcie ręki jest ogromnym przeżyciem. Co więcej, specyfika górskiego latania sprowadza się do pokonywania i odkrywania miejsc niedostępnych lub bardzo trudnych do osiągnięcia w inny sposób. Ekstremalnym tego przykładem są himalajscy piloci, którzy wznoszą się ponad siedmiotysięczne, niezdobyte wcześniej szczyty lub pokonują w parę godzin trasy okrążające ośmiotysięczniki, które na piechotę zajmują wiele dni.

Nie ma wspanialszego i lepszego sposobu oglądania gór niż lot na paralotni z rozwianymi włosami w owiewającym twarz zimnym powietrzu. Ale, jak mówi znane górskie powiedzenie – „góry dają i góry zabierają”. Latanie górskie jest potężnym i uzależniającym eliksirem, który oszałamia. Nie możemy jednak zapominać, że może być dawką śmiertelną.

Wiedza zapewnia bezpieczeństwo w naszym sporcie, dlatego zrozumienie zjawisk zachodzących w górach jest najważniejsze. Jeżeli zapytamy jakiegokolwiek pilota górskiego o to, jak bezpiecznie latać w górach, to wszyscy odpowiedzą nam w ten sam sposób, co Burkhard Martens, autor bestselerowej książki „Thermal Flying”: „uczmy się jak najwięcej o wiatrach dolinowych”.

Wiatry dolinowe
W pierwszej chwili sprawiają demoniczne wrażenie – wieją mocno i nieprzewidywalnie, zamieniając bezpieczne miejsca w niebezpieczne pułapki. Jednak, gdy tylko je poznamy, okazują się przewidywalnymi źródłami termicznymi, a ich przepływy możemy porównać do rzek, które niosą nas bez zbędnego wysiłku. Wiatry dolinowe mogą zostać naszymi przyjaciółmi.

Jak działają
Wiatr dolinowy jest masą powietrza zaciąganą przez termikę powstającą w górach. To anabatyczny przepływ powietrza (co oznacza, że wznosi się ono po zboczach), na który wpływa ilość prądów wznoszących, ich wielkość oraz prędkość wznoszenia. Większe i silniejsze kominy wznoszą się wyżej, co powoduje, że zasysają więcej powietrza, generując tym samym silniejsze wiatry dolinowe.

Cały artykuł możecie przeczytać w 22. numerze Vario.