Dudek Report’air

zdj. Krzysztof Romicki

Najnowsza paralotnia do latania z napędem ze stajni Dudka – Report’air ma zapewnić możliwie jak największą stabilność w locie w trudniejszych warunkach. Ma to być narzędzie pracy dla wielu osób. Skrzydło testuje dla nas Mistrz Polski – Paweł „Lojak” Kozarzewski.

Na początku września fabryka Dudek Paragliders zaprezentowała swoje nowe „dziecko”, skrzydło o nazwie Report’air. Pamiętam, jak kilka osób zadzwoniło do mnie, czy wiem coś na ten temat: „Następcy Hadrona XX, tego nowego Reportera”. To porównanie mnie wtedy strasznie ubawiło, ponieważ skrzydło było już zaprezentowane na ściance stoiska firmy Dudek Paragliders na ParaRudnikach w 2015 roku i raczej do wyczynowego skrzydła mu daleko. Podczas ww. targów wypytałem Wojtka Domańskiego (współwłaściciela firmy Dudek Paragliders) o szczegóły tego skrzydła, ponieważ bardzo zaciekawił mnie projekt wizualny tego glajta, jakby miał przysłonę fotograficzną na górnej powierzchni. Oprócz tego sama nazwa sugeruje powiązanie z fotografią, którą nieco się interesuję. Z informacji, jakie przekazał mi Wojtek, wynikało, że sporo pilotów zamawiało już nieprodukowane skrzydło Reaction, które ceniono za stabilność w turbulentnym powietrzu oraz które idealnie nadawało się na przeloty, do wykonywania zdjęć lotniczych, a piloci nie musieli notorycznie korygować kierunku lotu, skrzydło nie wpadało w wahadło.

Konstruktor Piotr Dudek postanowił odświeżyć tę konstrukcję, stworzył skrzydło, które miało właściwości lotne Reactiona, ale było udoskonalone: lepiej startowało, zastosowano Shark Nose, skrzydło było stabilniejsze i szybciej latało oraz lepiej zakręcało.  Poza tym seryjnie zamontowano sterowanie 2D. Zmieniła się również szata graficzna glajta, nawet ta z 2015 roku. Powstała również wersja limitowana, którą zaprojektował pilot fotograf, laureat nagród World Press Photo Kacper Kowalski, który w dużej mierze przyczynił się do powstania tego skrzydła. Kacper współpracował przy tym projekcie z Piotrem, a później oblatywał to skrzydło.

Cały artykuł możecie przeczytać w 22. numerze Vario.