Uprzęże ultralekkie

Wielu pilotów kończy swój sezon wraz z nadejściem jesieni. Warto jednak nie składać swoich skrzydeł do wiosny, tylko zaopatrzyć się w lekki sprzęt i przynajmniej jesień spędzić w górach na wędrówkach połączonych z lataniem. Po pierwsze – przez dłuższy czas w roku mamy kontakt z paralotnią, a to procentuje po zimowej przerwie podczas pierwszych wiosennych startów, po drugie – możemy odkryć, że jesień jest naprawdę jedną z najpiękniejszych pór roku. Trudno w to uwierzyć, ale po intensywnej wędrówce/wspinaczce górskiej nawet zwykły zlot dostarcza olbrzymiej frajdy.

Podstawą tego typu działalności jest ultralekka uprząż, plecak i zapas. Na jesienne wyprawy górskie często nie zabieram ze sobą zapasu, ale to już decyzja dla bardzo doświadczonych pilotów i każdy indywidualnie musi ocenić swój poziom akceptacji ryzyka. Lekka uprząż wraz z plecakiem pomaga znacząco zbić wagę zestawu do wędrówki, nawet gdy nie planujemy zakupu dodatkowego skrzydła przeznaczonego do tego typu działalności. Warto trzymać się zasady, że próbujemy osiągnąć wagę poniżej 8 kg przy normalnej paralotni, a poniżej 6 kg, jeżeli dysponujemy lekkim skrzydłem. Nie jest to wcale takie trudne. Nasza redakcja otrzymała do testów dwie ultralekkie uprzęże, zbudowane według różnych koncepcji.

Nova Montis
To minimalistyczna uprząż, której prawie wszystkie taśmy zastąpione zostały Dyneemą. Nie posiada klamerek, wchodzimy do niej od góry. Uprząż waży 340 gramów w rozmiarze L (180-195 cm). To typowa uprząż do zlotów. Oczywiście możemy kręcić w niej termikę, ale do dłuższych lotów jest mało komfortowa. Nawet po całkowitym odpuszczeniu jedynej taśmy, regulującej kąt wychylenia pleców, pozycja jest bardzo pionowa i słabo wyczuwa się w niej kominy. Poza tym po założeniu uwierała mnie na starcie – cienkie linki z Dyneemy wrzynały się w ramiona i uda – tutaj przydałoby się dopracować komfort, jaki mamy np. w równie lekkiej uprzęży Sup’air Everest 3. Na szczęście w locie nie było już tego typu problemów.

Cały artykuł znajdziecie w 25. numerze Vario.